głośna czyli miejsce nad kinem, gdzie prosto z senasu moża skoczyć np. na gorącą czekoladę (tak jak my), lub pograć w gry planszowe, wypic piwo z browarów regionalnych, kupić i poczytać książkę, posłuchać muzyki lub po prostu posiedzieć.
tak spędziliśmy kilka wieczorów bez dzieci (wyjechały na ferie). filmy oglądaliśmy tylko duńskie, odrzucając wszystkie gorące nowości które akurat weszły do kina i za chwilę będą na dvd:) (no, poza rewelacyjną Różą)
ściana z czarno-białymi zdjęciami portretowymi Szymona Mizery “Po-twarz” robi wrażenie.




4 komentarze:
kapitalne miejsce
Bardzo fajne miejsce!
A ja na festiwal nie dotarłam... Muszę coś z tym zrobić.
Czy Glosna naprawde jest taka glosna?
zupełnie nie jest głośna.
Prześlij komentarz