piątek, 24 lutego 2012

G ł o ś n a

głośna czyli miejsce nad kinem, gdzie prosto z senasu moża skoczyć np. na gorącą czekoladę (tak jak my), lub pograć w gry planszowe, wypic piwo z browarów regionalnych, kupić i poczytać książkę, posłuchać muzyki lub po prostu posiedzieć.
tak spędziliśmy kilka wieczorów bez dzieci (wyjechały na ferie). filmy oglądaliśmy tylko duńskie, odrzucając wszystkie gorące nowości które akurat weszły do kina i za chwilę będą na dvd:) (no, poza rewelacyjną Różą)
ściana z czarno-białymi zdjęciami portretowymi Szymona Mizery “Po-twarz” robi wrażenie.











4 komentarze:

agnieszka pisze...

kapitalne miejsce

Kameleon pisze...

Bardzo fajne miejsce!
A ja na festiwal nie dotarłam... Muszę coś z tym zrobić.

Marta pisze...

Czy Glosna naprawde jest taka glosna?

paranoid android pisze...

zupełnie nie jest głośna.